Dumb Moon to więcej niż zespół muzyczny - to artystyczny świat, który angażuje zmysły i kształtuje emocje. Poznaj naszą muzykę i wybierz się w podróż przez świat dźwięków, emocji i znaczeń.
Liryczne teksty, które są sercem naszej muzyki, w połączeniu z unikalnymi dźwiękami, wnoszą głęboki sens i prowokują do refleksji nad ludzką naturą. Każde słowo jest starannie dobrane, aby poruszyć serca i umysły naszych słuchaczy. Na specjalne życzenie fanów wywiad z zespołem "Dumb Moon".
MŻ: Kiedy powstał Wasz zespół?
Dumb Moon: Pierwsze plany i pomysły na muzykę i zespół powstawały w 2021roku. W 2022, dzięki zaangażowaniu Magdy w szukaniu sali prób, dzięki jej poświęceniu i ciężkiej pracy nad tym by ożywić ten nasz muzyczny świat, mamy swoje miejsce do ćwiczeń i tworzenia materiału.
Jeśli natomiast chodzi o genezę nazwy, a co za tym idzie - bardziej oficjalne istnienie zespołu, to ta historia opowiadania jest zawsze przez Pawła... To właśnie Paweł po wielu burzach mózgów na naszym komunikatorze wpadł na ten pomysł... Leżąc sobie w ciszy patrząc na pełnię księżyca... Dumb Moon tłumaczymy jako "Niemy Księżyc".
Księżyc pojawia się często w tekstach Magdy więc to połączenie od razu nam się spodobało... Można stwierdzić, że nasz ziemski satelita jest ukryty w codzienności człowieka a jednak na wszystko ma wpływ...
MŻ: Jaki był pierwotny skład zespołu?
Dumb Moon:
Nasz pierwotny skład to:
Paweł Morkisz - perkusja
Marcin Stypuła - gitara
Magdalena Morkisz - śpiew
Jakub Wyrwa - bas
Jakub opuścił nasze szeregi jakiś czas po nagraniu naszej pierwszej EP - "Cztery Damy".
Jakub jesteśmy zaszczyceni, że z nami nagrałeś nasz pierwszy mini album!
Kuba czasem nas odwiedza na próbach. Jesteśmy razem w stałym kontakcie.
Pozdrawiamy Cię Kuba :)
MŻ: Jak wspominacie swoje pierwsze próby?
Dumb Moon: Nasze pierwsze próby były dość intensywne pomimo braku odpowiednich sprzętów. Można powiedzieć, że na samym początku, najlepiej przygotowanym członkiem zespołu był Paweł ze swoim rozbudowanym zestawem perkusyjnym, zaraz za nim Kuba z potężnymi głośnikami basowymi. Z biegiem czasu, systematycznie doposażaliśmy się w odpowiednie sprzęty i instrumenty by móc tworzyć i grać w odpowiednim standardzie.
Jeśli chodzi o nasze zgranie to nie było z tym problemu ponieważ Marcin znali się z Pawłem od lat i w przeszłości grali ze sobą. Jakub natomiast był basistą w zespole, w którym śpiewała Magda. Początkowo bazując na dźwiękach gitary i tekstach Magdy systematycznie dopracowywalismy muzykę, by w końcu z naszego wspólnego zaangażowania w proces twórczy, powstał spójny materiał.
MŻ: Gdzie zagraliście pierwszy koncert?
Dumb Moon: Nasz pierwszy koncert odbył się 1 maja 2023r. w RudeBoy Club w Bielsku - Białej, mieliśmy wtedy przyjemność dzielić scenę z Bielską formacją Navvrocki. Dla każdego z nas było to niesamowite uczucie wyjść do ludzi z naszą własną muzyką w tak niesamowitym klubie. Dziękujemy RudeBoy Club!
Wielkie dzięki dla ekipy Navvrocki za wspólny czas i koncerty. Zagraliśmy jeszcze później razem świetny koncert w Żywcu w The Legendary Żywiec Pub & Restaurant... To było coś wspaniałego!
Pozdrowienia dla Was!
MŻ: "Samotność" to bardzo intrygujący utwór, co było inspiracją do stworzenia tego utworu?
Marcin: Do skomponowania dźwięków tego utworu zainspirowały różne przeżycia. Tutaj przelane są na instrument emocje i uczucia, te mniej pozytywne...budowa tego utworu ma sugerować emocjonalną podróż człowieka w poszukiwaniu sensu istnienia, mocniejsze i dość przygnębiające dźwiękowo zakończenie utworu, ma dać upust negatywnym emocjom jakie narastają w głębi duszy człowieka, tutaj przez tą muzykę, można oczyścić się z negatywnych emocji.
Kompozycja powstawała oczywiście nocami... przy blasku księżyca... no i... do tego wszystkiego Magda napisała niesamowity, egzystencjalny tekst, który mówi o jej doświadczeniach i emocjach...następnie, już wspólnie na próbach dopracowywalismy wszystko i można powiedzieć, że wskrzesiliśmy do życia naszą "Samotność".
Magda: Dziękuję Marcin, w punkt ująłeś moją wizję na ten utwór. Rozumiemy się bez słów, więc nie mogło być inaczej. Samotność towarzyszy mi od dawna, a możliwość ubrania jej w słowa
i wyśpiewania jej przy dźwiękach stworzonych przez Marcina, podbitych perkusją Pawła i uzupełnioną basem Kuby określiła moje... być może przeznaczenie.
MŻ: Sporo osób twierdzi, że Wasze teksty skłaniają do refleksji nad życiem, czy zgadzacie się z tym stwierdzeniem?
Magda: Może ja się wypowiem gdyż to ja piszę teksty. Owszem... skłaniają. Trzeba wiele razy przesłuchać by odnaleźć głębszy sens tego o czym śpiewam. Oczywiście są tam moje emocje. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że teksty są mrocznie depresyjne jednak nie do końca... Pozwalają się oczyścić z negatywnych doświadczeń, bardzo ważne przecież by mówić to co się czuje aby żyć w zgodzie ze sobą i ze światem. Naszą EP - nazwaliśmy "Cztery Damy".
Cztery Damy symbolizują:
1.Smutek
2. Rozpacz
3. Mrok
4. Śmierć
Cztery Damy to towarzyszki mojej doli. Myślę, że każdy znajdzie na tej naszej EP coś dla siebie i w tym co stworzyliśmy odnajdzie dla siebie głębszy sens. Lubię zostawiać słuchaczom wolność odbioru i nie narzucać...
Nasz zespół opisujemy jako artystyczny świat i nie ograniczamy się, tworzymy i robimy to co czujemy bo chcemy, bo możemy.
MŻ: Z kim chcielibyście zagrać na wspólnym koncercie?
Marcin: Każdy z nas ma na pewno swoich faworytów z, którymi chciał/chciałaby zagrać... jeśli o mnie chodzi to hmm zespołów jest mnóstwo... ale skoro mam wymienić... będzie ciężko ale spróbuję... ograniczę się też do polskiej sceny. Często słucham zespołu Here On Earth. byłbym zaszczycony możliwością zagrania z nimi na jednej scenie, są też np. Nenufar, Moyra, no i oczywiście te już legendarne zespoły... Closterkeller czy też Artrosis... Naprawdę jest wiele niesamowitych zespołów na naszej polskiej scenie muzycznej, z którymi zagranie byłoby super przeżyciem, nie sposób wszystkich wymienić...
Magda: Ja lubię poznawać nowych ludzi i być zaskakiwana nowymi dźwiękami. Ale jeśli o mnie chodzi to intryguje mnie Schema. I może kiedyś będzie okazja by zagrać wspólny koncert. Jest jeszcze zespół Dom Zły, w którym ostatnio się zasłuchałam.
Łukasz: Jeśli chodzi o granie z innymi kapelami, to może niezbyt tematycznie, ale kiedyś zdarzyło mi się dzielić scenę z The Rumjacks, doświadczenie nie do opisania ale miło się robi jak człowiek sobie o tym przypomni... Na chwilę obecną, musem wydawałoby się zagrać z Percivalem czy Closterkellerem.
MŻ: Kogo uważacie za absolutnego lidera Waszego zespołu?
Marcin: Lider może być tylko jeden tym liderem jest nasza śpiewająca perła - Magdalena. To ona spaja nas wszystkich w jedność, łagodzi obyczaje i czuwa nad spójnością muzyki i zespołu. Do niej należy ostateczne słowo czy coś robimy czy też nie. Można powiedzieć też, że chroni nas przed złem... Jest naszą czarodziejką z księżyca. Po za tym zawsze jest na przodzie zespołu i pięknie nas reprezentuje.
Magda: Ojjjj Marcin! Raczej dobrze zakonserwowana Baba Jaga. Jak dla mnie absolutnym liderem i księżycowym komendantem jest Marcin! Amen
Paweł: Jeśli chodzi o mnie, liderem na pewno ex aequo Magda i Marcin. Oni zajmują to miejsce. Uzupełniają się i dogadują muzycznie, nadali najwięcej barw całemu projektowi jakim jest Dumb Moon.
MŻ: Czym planujecie zaskoczyć fanów w 2025 roku?
Dumb Moon: Jest taka rzecz, która wydarzyła się jeszcze w 2024r. i ma wpływ na całe funkcjonowanie zespołu w 2025r. Tą rzeczą jest odejście Pawła z zespołu i przyjście Sebastiana... Można było to zobaczyć w Chorzowie na "Szczodrych Godach" w klubie Leśniczówka Rock'n'Roll Cafe..., dzięki temu co nastąpiło Dumb Moon trwa a my będziemy mogli nadal tworzyć...nową muzykę.
Mamy też w planach wydać nowe nagrania, które zarejestrowaliśmy współpracując z Piotrem Stopką i Dominikiem Wawakiem w jego wspaniałym studiu nagrań DMB Recording Studio... Tym razem Dominik też będzie jednym z nas...w naszych kawałkach pojawi się elektronika, ktorą stworzy. Pozdrawiamy Cię Dominik!
MŻ: Jakie jest Wasze największe marzenie muzyczne?
Marcin: Moje marzenie muzyczne już się spełniło, gram na gitarze w zespole, który się rozwija, do tego mam możliwość grania ze wspaniałymi ludźmi... lecz wiadomo, że lepiej więcej niż mniej.
i teraz pojawiają się kolejne marzenia... Między innymi jest to zagranie wielu dobrych koncertów, zdobywanie coraz to nowych doświadczeń związanych z koncertami i całą branżą muzyczną... no i oczywiście nagranie albumu długo grającego...to by było coś!
Magda: Moje największe muzyczne marzenie spełnia się u boku moich kolegów z Dumb Moon. Oczywiście ciągnie wilka do lasu i chciałabym mieć możliwość regularnego koncertowania. A co równie ważne dokumentowanie naszego materiału w studio na takim poziomie jak dotychczas.
Łukasz: Ciężko było by jakoś się zero-jedynkowo zdecydować. Odkąd mam wiosło w łapie (jakieś 16 lat), to zawsze marzeniem było zagrać na ówczesnym Wodzie, teraz zwanym Poland Rockiem i to raczej prędko się nie zmieni.
Sebastian: Największe marzenie to na pewno zagrać na dużej scenie przed tysiącami osób a najlepiej jakby ta duża scena była dzielona z moimi mentorami od których uczę się grać takich jak Mario Duplantier czy Tomas Haake
MŻ: Co możecie powiedzieć swoim fanom o utworze "Taniec dusz"?
Magda: Taniec Dusz jest chyba najbardziej lubianym kawałkiem naszych słuchaczy. Wpada w ucho.. Wokalnie musiałam się troszkę nagimnastykować ale finalnie udało się. Poza tym emocjonalnie jest również rozchwiany... Niesie ze sobą zarówno iskierkę nadziei a zarazem zderzenie ze ścianą... jakim jest proza życia. Dla mnie nic nie jest zero jedynkowe...
MŻ: Czy macie w planach zagraniczną trasę koncertową?
Dumb Moon: Czas pokaże, ale jeśli by się zdarzyło - czemu nie...
Chcielibyśmy tego doświadczyć, będzie się to wiązać z wieloma poświęceniami i wyrzeczeniami... ale wszystko przed nami. Jeszcze wiele nauki i ciężkiej pracy nas czeka by to mogło się wydarzyć. Może kiedyś uda się wypłynąć gdzieś w bezkres...
MŻ: O czym będzie opowiadała Wasza kolejna płyta?
Dumb Moon: Oczywiście, że będzie kolejna płyta, na pewno nie zatrzymamy się na Czterech Damach i powalczymy o następne...ale na to musimy wszyscy jeszcze troszkę poczekać.
Nasza kolejna płyta będzie kontynuacją tego co zaczęliśmy... Będziemy dalej podróżować po zakamarkach naszych strapionych dusz i dzielić się naszymi emocjami...
MŻ: Czym zajmujecie się na co dzień?
Marcin: Oprócz gry na gitarze, gram też na basie :-) , zdarzają się też wędrówki górskie... a na co dzień pracuję w branży energetycznej w dużym przedsiębiorstwie energetycznym.
Magda: ja pracuje w służbie zdrowia...dokładnie w szpitalu Jestem też szczęśliwą studentką. Spełniam jedno ze swoich marzeń Dietetykę.
Paweł: Jestem sam sobie "Szefem". W 2023 roku, udało się otworzyć swoje studio Tatuażu. Małą pracownię artystyczną gdzie mogę rozwijać swoje rzemiosło i słuchać ogromnej ilości muzyki a jej nie może zabraknąć.
Łukasz: Heh, na codzień zajmuje się sprzedażą części samochodowych. W wolnych chwilach zdarzy się przeczytać jakąś książkę, zrobić jakiś mebel z drewna, czy zarwać popołudnie w garażu dłubiąc przy aucie. Nic nadzwyczajnego jakby nie patrzeć...
Sebastian: Na co dzień chodzę do szkoły jestem uczniem technikum w klasie maturalnej na kierunku technik mechanik.
MŻ: Co sprawia Wam największą radość na scenie?
Dumb Moon: Na pewno jednym z czynników, który wyzwala pozytywne emocje jest interakcja z publicznością. Natomiast samo zaprezentowanie swojej muzyki gdzieś indziej niż na sali prób to coś wspaniałego i nieopisane przeżycie. Również bycie na scenie razem... jako my...to wielki zaszczyt i radość oraz zwieńczenie tego co robimy na sali prób. To właśnie granie na żywo na koncertach pozwala zdobywać te wszystkie doświadczenia, uczyć się działania nieustannie zmieniającej się branży muzycznej, obycia się ze sceną oraz wszystkiego co z tym związane.
Łukasz: Taka chyba drobnostka a największym plusem i największą radochą, jest widzieć jak podczas naszego koncertu ktoś czuję ten Vibe co my, że ta muza jednak rusza ludzi, że widać jakiś uśmiech, może trochę rozkmine, czy zwyczajne miotanie głową w rytm. Jak mówiłem, niby pierdoła, ale cieszy to że komuś siada muza którą robisz i że ktoś faktycznie może się do tego bawić.
MŻ: Co chcecie przekazać fanom i fankom Szarpidruta?
Dumb Moon: Odwiedzajcie Szarpidruta często i systematycznie, to naprawdę niesamowite jak dużo wspaniałych zespołów, muzyków oraz informacji z branży muzycznej można odnaleźć dzięki temu portalowi, to naprawdę coś wielkiego co robi szarpidrut.
Jeśli macie ochotę to wbijajcie na szarpidrutowy profil naszego zespołu, tam znajdziecie naszą muzykę, zdjęcia, informację o koncertach i inne info.
Możecie oczywiście też odwiedzać nasze Social Media:
https://www.facebook.com/DumbMoonBand
https://www.instagram.com/dumbmoonband/
Znajdziecie tam wszystkie informacje i cały kontent jaki tworzymy... Zapraszamy☺️
MŻ: Który z Waszych utworów uważacie za Wasz największy hit i dlaczego?
Dumb Moon: Czy hit... hmmm... To jeszcze na pewno przed nami taki dylemat ale wydaje się, że mógłby to być nasz pierwszy utwór, który ujrzał światło dzienne i zbierał pozytywne opinie... Bardzo długo utrzymywał się na wysokich pozycjach w Radio Orbit na liście TOP ORBIT a teraz można było głosować na niego na liście Rock Metal Top 30 w Radio Elita Cafe...jest na 2 miejscu tego wspaniałego zestawienia. Jednocześnie nasz kolejny utwór "Samotność" cały czas utrzymuje się w ścisłej czołówce zestawienia TOP ORBIT w Radio Orbit i przez 6 tygodni utrzymywaliśmy miejsce na podium... my bardzo cieszymy się, że jest chęć grania naszych utworów, to dla nas zaszczyt, lecz stwierdzenie, że moglibyśmy uważać coś za hit to jeszcze nie nastąpiło☺️... to przed nami a to zostawimy słuchaczom by zdecydowali,
I właśnie z tego powodu zachęcamy do odsłuchu naszej EP Cztery Damy, która znajduje się na wszystkich serwisach streamingowych czy też na naszym kanale YouTube gdzie dodatkowo można znaleźć nasze własne produkcje video.
Link do serwisów streamingowych
https://emuzeme.link/dumbmoonczterydamy
link do naszego kanału na YouTube
https://youtube.com/@dumb_moon
MŻ: Czego możemy Wam życzyć?
Dumb Moon: Przede wszystkim zdrowia. Bez tego nie ma nic. A muzycznie... Rozwoju... Koncertowania... Realizacji materiału.... Oraz dobrych ludzi wokół.
MŻ: Ostatnie kilka słów należy do Was.
Dumb Moon: Marta, bardzo dziękujemy Tobie za pytania i rozmowę. Szarpidrutowi... wielkie dzięki za to, że jesteście i tak fantastycznie angażujecie się w piękny świat muzyki i zespołów...wasze działania są nieocenione.
Pozdrawiamy wszystkich ludzi Szarpidruta, czytelników, zespoły... oraz oczywiście nasze rodziny, naszych bliskich i naszych znajomych. Ukłony dla wszystkich, którzy są z nami :-)
Do usłyszenia!
Rozmawiała Marta Żurawska z Szarpidrut.pl